Miszna
Miszna

Eruwin 4

CommentaryAudioShareBookmark
1

מִי שֶׁהוֹצִיאוּהוּ גוֹיִם אוֹ רוּחַ רָעָה, אֵין לוֹ אֶלָּא אַרְבַּע אַמּוֹת. הֶחֱזִירוּהוּ, כְּאִלּוּ לֹא יָצָא. הוֹלִיכוּהוּ לְעִיר אַחֶרֶת. נְתָנוּהוּ בְדִיר אוֹ בְסַהַר, רַבָּן גַּמְלִיאֵל וְרַבִּי אֶלְעָזָר בֶּן עֲזַרְיָה אוֹמְרִים, מְהַלֵּךְ אֶת כֻּלָּהּ. רַבִּי יְהוֹשֻׁעַ וְרַבִּי עֲקִיבָא אוֹמְרִים, אֵין לוֹ אֶלָּא אַרְבַּע אַמּוֹת. מַעֲשֶׂה שֶׁבָּאוּ מִפְּרַנְדִּיסִין וְהִפְלִיגָה סְפִינָתָם בַּיָּם. רַבָּן גַּמְלִיאֵל וְרַבִּי אֶלְעָזָר בֶּן עֲזַרְיָה הִלְּכוּ אֶת כֻּלָּהּ. רַבִּי יְהוֹשֻׁעַ וְרַבִּי עֲקִיבָא לֹא זָזוּ מֵאַרְבַּע אַמּוֹת, שֶׁרָצוּ לְהַחֲמִיר עַל עַצְמָן:

Jeśli ktoś został wzięty [siłą] przez bałwochwalców na zewnątrz [tchum] lub złego ducha [tj. Jeśli został zainwestowany przez demona lub popadł w obłęd i wyszedł poza tchum, a on odzyskał zmysły i znalazł się poza tchum ] ma tylko cztery łokcie (dopuszczalny ruch). Gdyby go zwrócili [w tchum], to tak jakby nie opuścił [a całe miasto ma mu na cztery łokcie jak na początku, a poza nim dwa tysiące łokci z każdej strony. To tylko wtedy, gdy go wyciągnęli i siłą zwrócili. Ale jeśli wyszedł z własnej woli i wrócił wbrew jego woli, lub jeśli został zabrany wbrew jego woli i wrócił z własnej woli, ma tylko cztery łokcie.] Jeśli zabrali go do innego miasta [otoczonego przez ściany] lub umieścić go w zagrodzie lub zagrodzie [ogrodzonej wysoką ścianką działową]—R. Gamliel i R. Elazar ur. Azaryasz mówi: "On może chodzić po tym wszystkim, [bo jest ogrodzony, ma cztery łokcie]. R. Yehoshua i R. Akiva mówią:" Ma tylko cztery łokcie. [Ponieważ bowiem nie mieszkał w podzielonej przestrzeni, gdy był jeszcze dzień, przegrody mu nie pomagają. Nasi rabini wyjaśniają, że ogrodzenie i zagroda są zabronione ze względu na dolinę, gdzie nie ma podziałów. I wszyscy zgadzają się, że w dolinie ma tylko cztery łokcie.] Kiedy przybyli z Prandisin i ich łódź wypłynęła na morze (hifligah) [opuszczając brzeg i wypływając na morze, nazywa się „haflagah”, jak w (Ps. 1: 3): „palgei mayim” (dosł. „Szczeliny wody”).] R. Gamliel i R. Elazar ur. Azaryah przeszła przez to wszystko. [Szli wzdłuż całej łodzi. I chociaż łódź płynęła w Szabat i opuścili tchum, jest to porównywalne z opuszczeniem tchum i umieszczeniem w zagrodzie lub zagrodzie, gdzie łódź była „ogrodzona” przegrodami.] R. Yehoshua i R. Akiva nie. ruszają się na cztery łokcie, pragnąc być surowi wobec siebie. [Albowiem według nich także, którzy zarządzili ogrodzenie i zagrodę z powodu doliny—łodzią, o ile jest w ruchu, wolno po niej chodzić. Co więcej, mieszkali w podzielonej na partycje przestrzeni jeszcze za dnia. Ale chcieli być surowi. Halacha jest zgodna z R. Gamliel i R. Elazar b. Azaryah.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
2

פַּעַם אַחַת לֹא נִכְנְסוּ לַנָּמָל עַד שֶׁחֲשֵׁכָה. אָמְרוּ לוֹ לְרַבָּן גַּמְלִיאֵל, מָה אָנוּ לֵירֵד. אָמַר לָהֶן, מֻתָּר אַתֶּם, שֶׁכְּבָר הָיִיתִי מִסְתַּכֵּל, וְהָיִינוּ בְתוֹךְ הַתְּחוּם עַד שֶׁלֹּא חֲשֵׁכָה:

Kiedyś wpłynęli do portu dopiero po zmroku. Zapytali R. Gamliela: „Czy możemy zejść na dół?” [z łodzi do miasta, czy też po zmroku wyszliśmy spoza tchum? (Ten port nie był podzielony; bo gdyby tak było, R. Gamliel powiedział już powyżej, że jeśli ktoś zostanie umieszczony w (odgrodzonym) zagrodzie lub zagrodzie, może po nim chodzić.] Odpowiedział: „Możesz zrób to, bo już spojrzałem [przez mój teleskop, ustawiony na odległość dwóch tysięcy łokci] i (stwierdziłem, że) byliśmy w tchum, zanim zrobiło się ciemno. "

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
3

מִי שֶׁיָּצָא בִרְשׁוּת וְאָמְרוּ לוֹ, כְּבָר נַעֲשָׂה מַעֲשֶׂה, יֶשׁ לוֹ אַלְפַּיִם אַמָּה לְכָל רוּחַ. אִם הָיָה בְתוֹךְ הַתְּחוּם, כְּאִלּוּ לֹא יָצָא, שֶׁכָּל הַיּוֹצְאִים לְהַצִּיל, חוֹזְרִין לִמְקוֹמָן:

Jeśli ktoś wyszedł [z tchum] na mocy sankcji [np. Aby złożyć świadectwo o (pojawieniu się) nowiu lub uratować kogoś przed bałwochwalcami lub przed powodzią] i powiedziano mu: „Czyn już został dokonany” [a nie ma potrzeby iść], ma dwa tysiące łokci ze wszystkich stron [od miejsca, o którym mu powiedziano]. Jeśli był w tchum, to tak, jakby nie wyszedł. [To oznacza: Jeśli te dwa tysiące łokci przyznano mu ze wszystkich stron od miejsca, o którym mu powiedziano, były w obrębie dwóch tysięcy łokci tchum jego domu, to tak jakby nie opuścił swojego tchum i może chodzić do jego domu i bądź jak poprzednio.] Albowiem wszyscy, którzy opuszczają (tchum), aby ratować, wracają na swoje miejsca. [To ma na myśli: ponieważ znajdujemy inne łagodne orzeczenie w stosunku do tych, którzy opuszczają tchum, aby ratować ludzi od bałwochwalców lub z jaskini, a mianowicie: Ponieważ odeszli na podstawie sankcji, pozwolono im wrócić z ich broni na swoich miejscach i nie byli zmuszeni ich tam zostawić. Tutaj także byli wyrozumiali dla tych, którzy odeszli.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
4

מִי שֶׁיָּשַׁב בַּדֶּרֶךְ, וְעָמַד, וְרָאָה וַהֲרֵי הוּא סָמוּךְ לָעִיר, הוֹאִיל וְלֹא הָיְתָה כַוָּנָתוֹ לְכָךְ, לֹא יִכָּנֵס, דִּבְרֵי רַבִּי מֵאִיר. רַבִּי יְהוּדָה אוֹמֵר, יִכָּנֵס. אָמַר רַבִּי יְהוּדָה, מַעֲשֶׂה הָיָה, וְנִכְנַס רַבִּי טַרְפוֹן בְּלֹא מִתְכַּוֵּן:

Jeśli ktoś zatrzymał się na drodze [aby odpocząć, nie wiedząc, że był w obrębie miasta i tam zapadła noc] i [kiedy] wstał, zobaczył, że jest blisko miasta, [w jego tchum ] —ponieważ nie zamierzał go (nabyć mieszkania w mieście), nie może wejść [do miasta, aby być jednym z jego mieszkańców; ale z miejsca, w którym zstąpiła na niego noc, on mierzy dwa tysiące łokci, i idzie aż do końca tej odległości w mieście, a nie więcej.] To są słowa R. Meira. R. Juda mówi: Może wejść [i chodzić po mieście i poza nim dwa tysiące łokci, jak pozostali mieszkańcy. Halacha jest zgodna z R. Yehudah.] Pewnego razu R. Tarfon wszedł bez (wcześniejszego) zamiaru [tj. Nie wiedząc, kiedy zapadła ciemność, że znajdował się w tchum miasta i nie zamierzał osiedlić się w mieście, ale na jego miejscu.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
5

מִי שֶׁיָּשֵׁן בַּדֶּרֶךְ וְלֹא יָדַע שֶׁחֲשֵׁכָה, יֵשׁ לוֹ אַלְפַּיִם אַמָּה לְכָל רוּחַ, דִּבְרֵי רַבִּי יוֹחָנָן בֶּן נוּרִי. וַחֲכָמִים אוֹמְרִים, אֵין לוֹ אֶלָּא אַרְבַּע אַמּוֹת. רַבִּי אֱלִיעֶזֶר אוֹמֵר, וְהוּא בְאֶמְצָעָן. רַבִּי יְהוּדָה אוֹמֵר, לְאֵיזֶה רוּחַ שֶׁיִּרְצֶה יֵלֵךְ. וּמוֹדֶה רַבִּי יְהוּדָה שֶׁאִם בֵּרֵר לוֹ, שֶׁאֵינוֹ יָכוֹל לַחֲזֹר בּוֹ:

Jeśli ktoś zasnął na drodze i nie był świadomy tego, że zrobiło się ciemno, ma ze wszystkich stron dwa tysiące łokci. To są słowa R. Yochanana b. Nuri. [R. Yochanan b. Nuri twierdzi, że przedmioty hefkera (wyrzeczonej własności), nieobecne w umyśle właściciela, zajmują miejsce zamieszkania i mają dwa tysiące łokci z każdej strony. A ten, kto śpi, którego umysł jest „nieobecny” w chwili zdobywania mieszkania, podobny jest do wyrobu hefkera i ma dwa tysiące łokci z każdej strony.] Mędrcy mówią: Ma tylko cztery łokcie. [Rabini utrzymują, że artykuły hefkera nie zamieszkują w ich miejsce, ale ten, kto je nabywa, może je zabrać tak daleko, jak tylko może chodzić. Tutaj także śpiący nie zamieszkuje i ma tylko cztery łokcie. Halacha jest zgodna z R. Yochanan b. Nuri ten, który śpi, zamieszka na swoim miejscu i ma dwa tysiące łokci z każdej strony. Ale z artykułami hefkera halacha jest zgodna z mędrcami, że są jak „stopy wszystkich ludzi” i nie zamieszkują w ich miejsce, ale ten, kto je nabywa, zabiera je tak daleko, jak może się posunąć. („Ma tylko cztery łokcie” :) Ponieważ, kiedy „dzień został uświęcony” (tj. O zmroku), spał, nie nabył zdobyczy i ma tylko cztery łokcie przyznane mu przez Torę, a mianowicie . (Wj 16:29): „Niech każdy usiądzie na swoim miejscu”. Przeciętny wzrost człowieka to trzy łokcie i jeden łokieć do rozciągania rąk i nóg.] R. Eliezer mówi: A on w środku. [Mędrcy uważają, że ma cztery łokcie z każdej strony, a R. Eliezer twierdzi, że ma dwa łokcie z każdej strony.] R. Juda mówi: [Może wziąć cztery łokcie] w dowolnym kierunku, który wybierze. A R. Juda przyznaje, że skoro wybrał jeden kierunek, nie może się cofnąć [i wybrać innego].

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
6

הָיוּ שְׁנַיִם, מִקְצָת אַמּוֹתָיו שֶׁל זֶה בְּתוֹךְ אַמּוֹתָיו שֶׁל זֶה, מְבִיאִין וְאוֹכְלִין בָּאֶמְצַע, וּבִלְבַד שֶׁלֹּא יוֹצִיא זֶה מִתּוֹךְ שֶׁלּוֹ לְתוֹךְ שֶׁל חֲבֵרוֹ. הָיוּ שְׁלֹשָׁה, וְהָאֶמְצָעִי מֻבְלָע בֵּינֵיהֶן, הוּא מֻתָּר עִמָּהֶן וְהֵן מֻתָּרִין עִמּוֹ, וּשְׁנַיִם הַחִיצוֹנִים אֲסוּרִים זֶה עִם זֶה. אָמַר רַבִּי שִׁמְעוֹן, לְמָה הַדָּבָר דּוֹמֶה, לְשָׁלֹשׁ חֲצֵרוֹת הַפְּתוּחוֹת זוֹ לָזוֹ וּפְתוּחוֹת לִרְשׁוּת הָרַבִּים, עֵרְבוּ שְׁתֵּיהֶן עִם הָאֶמְצָעִית, הִיא מֻתֶּרֶת עִמָּהֶם וְהֵן מֻתָּרוֹת עִמָּהּ, וּשְׁתַּיִם הַחִיצוֹנוֹת אֲסוּרוֹת זוֹ עִם זוֹ:

Gdyby dwa stały, część z (czterech) łokci jednego na (cztery) łokcie drugiego, przynoszą i jedzą pośrodku, o ile jeden nie wyjmie ze swoich (czterech) łokci tym, z drugiej. [Gdyby stali w odległości sześciu łokci od siebie, a dwa łokcie z każdego z nich były „połknięte” w łokciach drugiego, mogą przynosić pokarm i jeść w obrębie tych dwóch łokci, dopóki nie wyciągnie ręki. jego chleb lub jego przedmioty na dwa zewnętrzne łokcie (drugiego, nie mając w nim posiadania)]. Gdyby było trzech, a środkowy „połknął” między nimi [dwa jego łokcie wspólne dla jednego i dwa dla drugiego], to wolno mu z nimi [może obrócić się na jedną stronę i dzielić z jednym, i drugiemu i dzielą się z drugim], a im wolno; a dwa zewnętrzne są ze sobą zabronione. R. Szymon powiedział: Do czego to można porównać? Do trzech dziedzińców, które otwierają się jeden na drugi i (wszystkie) otwierają się na domenę publiczną, [w którym to przypadku każdy z nich jest domeną samą w sobie, nie ma przejścia z jednego do drugiego, tak aby się wzajemnie nie zabraniały (zob. 6: 9)]—Jeśli dwaj z nich (zewnętrzni) zrobili eruv ze środkowym, to (środkowy) jest z nimi dozwolony i są z nim dozwolone, a dwa zewnętrzne są ze sobą zabronione. [A rabini różnią się od R. Szimona w tej kwestii, mówiąc, że wszyscy są sobie zakazani. R. Szimon mówi teraz do rabinów: Czy przypadek trzech mężczyzn i środkowego nie jest „połknięty” między nimi, jeśli zgadzasz się, że jest on dozwolony z nimi i oni są z nim?—czy ten przypadek nie jest podobny do przykładu trzech dziedzińców? Dlaczego więc różnisz się ode mnie w tym przypadku? I odpowiadają: w przypadku trzech dziedzińców, ponieważ jest wiele osób (zaangażowanych), gdyby dwie zewnętrzne, które są ze sobą zabronione, przyszłyby przenosić z jednego do drugiego, (mężczyźni w środku) nie zdawał sobie z tego sprawy i nie ostrzegał ich, myśląc, że to jeden ze środkowych mieszkańców (który jest dozwolony z każdym z zewnętrznych), który niesie. Ale tutaj, przy trzech mężczyznach, gdyby jeden z dwóch zewnętrznych przyszedł, aby wziąć coś na dwa łokcie zewnętrznego, środkowy zauważyłby to i ostrzegłby go. Halacha jest zgodna z R. Szimonem w przypadku trzech dziedzińców, że tylko dwa zewnętrzne podwórza są wzajemnie zabronione.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
7

מִי שֶׁבָּא בַדֶּרֶךְ וְחָשְׁכָה לוֹ, וְהָיָה מַכִּיר אִילָן אוֹ גָדֵר, וְאָמַר, שְׁבִיתָתִי תַחְתָּיו, לֹא אָמַר כְּלוּם. שְׁבִיתָתִי בְעִקָּרוֹ, מְהַלֵּךְ מִמְּקוֹם רַגְלָיו וְעַד עִקָּרוֹ אַלְפַּיִם אַמָּה, וּמֵעִקָּרוֹ וְעַד בֵּיתוֹ אַלְפַּיִם אַמָּה. נִמְצָא מְהַלֵּךְ מִשֶּׁחֲשֵׁכָה אַרְבַּעַת אֲלָפִים אַמָּה:

Gdyby ktoś był na drodze i zaczęło się ściemniać, i rozpoznał drzewo lub płot [do którego mógł dotrzeć, zanim się ściemniło, ale był zmęczony i chciał odpocząć na swoim miejscu] i powiedział : „Moje mieszkanie jest poniżej” - nic nie powiedział. [Ponieważ nie sprecyzował, które cztery łokcie wybrał pod drzewem, nie stanowi to (nabycia) mieszkania, a on ma tylko cztery łokcie, gdzie przebywa. Nie uzyskał bowiem mieszkania na swoim miejscu, ponieważ „wykorzenił” ten zamiar. I on też nie nabył go pod drzewem. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy pod drzewem jest osiem łokci lub więcej, w którym to przypadku można powiedzieć, że wybrał jedną lub drugą stronę, tak że nie ma określonego oznaczenia. Ale przy siedmiu łokciach z konieczności „część jego domu” (tj. Mieszkanie) można odróżnić na łokciu środkowym. Bo jeśli wybrał cztery łokcie pośrodku drzewa, to jest ich częścią; a jeśli (wybrał cztery łokcie) z jednej strony, to jest z nich— aby tam zamieszkał.] (Gdyby powiedział :) „Moje mieszkanie jest u jego pnia” [(Odkąd wyznaczył to miejsce, mieszkanie to zyskuje dla niego)], przechodzi on odległość dwóch tysięcy łokci od swoich stóp aż do pnia i od pnia aż do domu jego dwa tysiące łokci — tak że gdy zapadnie ciemność, przeszedł odległość cztery tysiące łokci.

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
8

אִם אֵינוֹ מַכִּיר, אוֹ שֶׁאֵינוֹ בָקִי בַהֲלָכָה, וְאָמַר, שְׁבִיתָתִי בִמְקוֹמִי, זָכָה לוֹ מְקוֹמוֹ אַלְפַּיִם אַמָּה לְכָל רוּחַ. עֲגֻלּוֹת, דִּבְרֵי רַבִּי חֲנִינָא בֶן אַנְטִיגְנוֹס. וַחֲכָמִים אוֹמְרִים, מְרֻבָּעוֹת, כְּטַבְלָא מְרֻבַּעַת, כְּדֵי שֶׁיְּהֵא נִשְׂכָּר לַזָּוִיּוֹת:

Jeśli nie rozpoznaje [drzewa lub płotu] lub nie jest ekspertem w halachah [i nie wie, że przyda mu się powiedzenie: „Moje mieszkanie jest w tym miejscu”] i mówi: „Moje mieszkanie jest na moim miejscu ”(tzn. gdziekolwiek się znajduje), jego miejsce daje mu mieszkanie, dwa tysiące łokci w kręgu ze wszystkich stron, [bo w odniesieniu do miast schronienia, z których dwa tysiące łokci tchum Szabat wywodzą się, napisano (Lb 35: 5): "To będzie dla nich otwarta przestrzeń miast" —W tym celu (tj. Dla miast schronienia) dodajesz rogi (wokół koła), ale nie dodajesz narożników dla tych, którzy osiedlają się w Szabat.] To są słowa R. Chanina ur. Antignos. Mędrcy mówią: (dwa tysiące łokci na a) kwadrat, jak na kwadratowej tabliczce, aby uzyskać rogi. [Rabini wyjaśniają „To” (powyżej) jako obejmujące, tj. Jako takie będzie (orzeczenie dla) wszystkich, którzy zamieszkają w Szabat. Halacha jest zgodna z mędrcami. („jak na kwadratowej tabliczce” :) Rambam wyjaśnia, że ​​ponieważ niemożliwe jest zrobienie dokładnego kwadratu, naucza się go: „jak na kwadratowej tabliczce”. To znaczy w sposób, w jaki ludzie zwykle postępują zgodnie z zasadami, chociaż nie jest to dokładne. („tak, aby uzyskać rogi” :) cztery rogi przekątnej, które są dodatkiem do koła pośrodku kwadratu.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
9

וְזוֹ הִיא שֶׁאָמְרוּ, הֶעָנִי מְעָרֵב בְּרַגְלָיו. אָמַר רַבִּי מֵאִיר, אָנוּ אֵין לָנוּ אֶלָּא עָנִי. רַבִּי יְהוּדָה אוֹמֵר, אֶחָד עָנִי וְאֶחָד עָשִׁיר, לֹא אָמְרוּ מְעָרְבִין בְּפַת אֶלָּא לְהָקֵל עַל הֶעָשִׁיר, שֶׁלֹּא יֵצֵא וִיעָרֵב בְּרַגְלָיו:

I właśnie w związku z tym [tj. W stosunku do kogoś w drodze, który nie ma bochenka, który w tym czasie jest „biedny”], powiedzieli: „Biedny człowiek robi eruw nogami”. R. Meir powiedział: Mamy tylko biednego człowieka. [tj. jest to tylko on, któremu mędrcy pozwolili zrobić eruw nogami. Albowiem R. Meir utrzymuje, że eruv zasadniczo jest z bochenkiem, a oni byli pobłażliwi dla biednego człowieka lub z kimś w drodze bez bochenka, pozwalając im na zrobienie eruvu „nogami”. R. Juda mówi: Zarówno biedak, jak i bogacz (czyńcie eruw „nogami”). Powiedzieli, że eruv jest robiony z bochenka tylko po to, aby być wyrozumiałym dla bogatego człowieka, aby nie (zmuszony) wychodzić i wykonaj eruw swoimi stopami. [R. Juda utrzymuje, że eruv zasadniczo dotyczy własnych stóp, a oni byli wyrozumiali wobec bogatego człowieka, który nie mógł tego zrobić „nogami”, pozwalając mu na przesłanie swojej erudy przez posłańca. Halacha jest zgodna z R. Yehudah. I zarówno R. Meir, jak i R. Juda uważają, że jeśli ktoś powie: „Moje mieszkanie jest na tym miejscu”, to nie zamieszka tam, chyba że jest biedakiem lub na drodze bez bochenka; ale bogacz musi wysłać bochenek na miejsce swojego zamieszkania. A jeśli ktoś mówi: „Moje mieszkanie jest w tym miejscu”, nie nabywa tam mieszkania, chyba że w ciągu dnia jest czas, aby uciec i dotrzeć do niego przed zapadnięciem zmroku, a jeśli tego nie ma, nie zamieszka tam.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
10

מִי שֶׁיָּצָא לֵילֵךְ בְּעִיר שֶׁמְּעָרְבִין בָּהּ וְהֶחֱזִירוֹ חֲבֵרוֹ, הוּא מֻתָּר לֵילֵךְ וְכָל בְּנֵי הָעִיר אֲסוּרִין, דִּבְרֵי רַבִּי יְהוּדָה. רַבִּי מֵאִיר אוֹמֵר, כֹּל שֶׁהוּא יָכוֹל לְעָרֵב וְלֹא עֵרֵב, הֲרֵי זֶה חַמָּר גַּמָּל:

Gdyby ktoś wyszedł [ze swojego miasta], aby udać się do miasta, dla którego zwykli robić eruw [tj. Gdyby ludzie z jego miasta wysłali go, aby odłożył dla nich eruv, aby mogli jutro udać się do miasto, dla którego zwykli robić eruv, będąc oddalone od nich o dwa t'chumei Shabbath, aby mogli przejść od jednego do drugiego za pomocą eruv], a jego przyjaciel zawrócił go, [mówiąc mu, że było za gorąco lub za zimno, żeby jechać], wolno mu iść [jutro do tego miasta. Odkąd bowiem wyruszył w drogę, aby zdobyć mieszkanie dwa tysiące łokci od miasta, jest podobny do biednego człowieka, który mówi: „Moje mieszkanie jest na tym miejscu”, który tam zamieszka], a wszyscy mieszkańcy jego miasta są zakazani. . [Albowiem nie wyszli na drogę i mają tylko dwa tysiące łokci po każdej stronie swego miasta.] To są słowa R. Judy. R. Meir mówi: Kto mógł zrobić eruw (z bochenkiem), a tego nie zrobił, jest podobny do człowieka prowadzącego osła i wielbłąda (patrz 3: 4). [R. Meir ma wątpliwości, czy jest uważany za „biedaka”, ponieważ opuścił swój dom i ruszył w drogę, czy nie, ponieważ mógł zrobić eruw z bochenkiem, a tego nie zrobił. Dlatego jest jak prowadzący osła i wielbłąda. Nie ma dwóch tysięcy łokci ze wszystkich stron swego miasta, gdyż jego mieszkanie mogło być miejscem, do którego się udawał, aby złożyć swe eruwy, dwa tysiące łokci od swego miasta. A pod koniec dwóch tysięcy nie zamieszkał on również w innym mieście, bo może się zdarzyć, że zamieszkał tylko w swoim domu. Halacha jest zgodna z R. Yehudah.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
11

מִי שֶׁיָּצָא חוּץ לַתְּחוּם, אֲפִלּוּ אַמָּה אַחַת, לֹא יִכָּנֵס. רַבִּי אֱלִיעֶזֶר אוֹמֵר, שְׁתַּיִם, יִכָּנֵס, שָׁלֹשׁ, לֹא יִכָּנֵס. מִי שֶׁהֶחְשִׁיךְ חוּץ לַתְּחוּם, אֲפִלּוּ אַמָּה אַחַת, לֹא יִכָּנֵס. רַבִּי שִׁמְעוֹן אוֹמֵר, אֲפִלּוּ חֲמֵשׁ עֶשְׂרֵה אַמּוֹת, יִכָּנֵס, שֶׁאֵין הַמָּשׁוֹחוֹת מְמַצִּין אֶת הַמִּדּוֹת, מִפְּנֵי הַטּוֹעִין:

Jeśli ktoś wyszedł poza tchum, choćby na jeden łokieć, nie może wejść (tchum). [Ma tylko cztery łokcie z każdej strony. I chociaż te cztery łokcie są „pochłonięte” w obrębie miasta, nie mówimy „gdy wszedł, wszedł”, ponieważ uważa, że ​​„pochłonięcie” chuminu nie ma znaczenia .] R. Eliezer mówi: (Gdyby wyszedł) na dwa łokcie, może wejść; po trzecie, nie może wejść. [R. Eliezer jest zgodny ze swoim poglądem (4: 5): „A on pośrodku”; tj. na końcu dwóch tysięcy łokci ma cztery łokcie: dwa z jednej strony wewnątrz tchum i dwa z drugiej strony poza tchum. Dlatego, jeśli stoi na drugim łokciu (poza tchum), może wejść. Ponieważ liczy się „pochłonięcie” t'chumin. Halacha nie jest zgodna z R. Eliezerem]. Jeśli ciemność zstąpiła na kogoś poza tchum [tj. Gdyby był na drodze i ciemność zstąpiła na niego poza tchum], nie może wejść nawet na jeden łokieć. [Albowiem nie osiedlił się na swoim miejscu, pokazując, że nie chciał tego robić; i nie osiadł w mieście, bo między nim a miastem było więcej niż dwa tysiące łokci. Dlatego ma tylko cztery łokcie, jak ten, który opuścił tchum.] R. Szimon mówi: Aż do piętnastu łokci [Nie dokładnie, ale też trochę mniej więcej. (Niektórzy interpretują to jako dokładnie piętnaście. Nie byłem w stanie tego dobrze zinterpretować)]; bo miernicy [ci, którzy mierzą t'chumin miast i dają znak końca tchum] nie mierzą dokładnie z powodu tych, którzy błądzą. [Nie zaznaczają tchum dokładnie na końcu dwóch tysięcy łokci, ale w tej odległości, z powodu tych, którzy błądzą, nie rozpoznając znaku, a czasami nieświadomie przekraczają go i wracają. Z tego powodu oni (geodeci) zawsze zaznaczali w granicach dwóch tysięcy, tak że te piętnaście łokci znajduje się wewnątrz tchum. A ponieważ on (ten, który przekroczył tę granicę) uczynił to w błędzie, pozwolono mu powrócić; i nie byli wobec niego tak surowi, jak wobec tego, który wyszedł poza tchum, który powinien był uważać, aby tego nie robić. Halacha nie jest zgodna z R. Szimonem.]

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
Poprzedni rozdziałNastępny rozdział