Talmud do Joma 1:8
בְּכָל יוֹם תּוֹרְמִין אֶת הַמִּזְבֵּחַ בִּקְרִיאַת הַגֶּבֶר אוֹ סָמוּךְ לוֹ, בֵּין לְפָנָיו בֵּין לְאַחֲרָיו. בְּיוֹם הַכִּפּוּרִים מֵחֲצוֹת, וּבָרְגָלִים מֵאַשְׁמוּרָה הָרִאשׁוֹנָה, וְלֹא הָיְתָה קְרִיאַת הַגֶּבֶר מַגַּעַת עַד שֶׁהָיְתָה עֲזָרָה מְלֵאָה מִיִּשְׂרָאֵל:
Każdego dnia usuwano popiół z ołtarza na wezwanie Gever („gever” - „kogut” lub „człowiek” wyznaczony do pobudzania kapłanów) [On (kapłan) zgarnia popiół, czy to dużo, czy mało, z miską węglową i odkłada je na wschód od pochylni, gdzie są wchłaniane na miejscu. (To oznaczało początek porannego nabożeństwa)] lub blisko niego [blisko wezwania Gever], przed lub po. W Jom Kipur [usuwa popiół] od północy [ze względu na słabość arcykapłana. Ponieważ cała służba została mu przekazana, musiał wstać wcześniej.]; a na festiwalach od pierwszej straży. [Albowiem było wielu Żydów i wiele ofiar oraz mnóstwo popiołu na stosie drewna, skąd trzeba było go przenieść na miejsce pośrodku ołtarza zwane „tapuach” („jabłko”), gdzie znajdowało się wielkie stosy popiół był spiętrzony w postaci jabłka. Dlatego musieli wstać wcześniej i powstali z pierwszej straży, która jest trzecią nocą.] A wołanie geveru nie było słyszane [w święta], aż azara (dziedziniec świątyni) została napełniona. Żydzi [którzy przynosili swoje ofiary na ofiarę zaraz po porannym tamidzie].