Miszna
Miszna

Responsa do Szabbat 2:3

כָּל הַיּוֹצֵא מִן הָעֵץ אֵין מַדְלִיקִין בּוֹ אֶלָּא פִשְׁתָּן. וְכָל הַיּוֹצֵא מִן הָעֵץ אֵינוֹ מִטַּמֵּא טֻמְאַת אֹהָלִים אֶלָּא פִשְׁתָּן. פְּתִילַת הַבֶּגֶד שֶׁקִּפְּלָהּ וְלֹא הִבְהֲבָהּ, רַבִּי אֱלִיעֶזֶר אוֹמֵר, טְמֵאָה, וְאֵין מַדְלִיקִין בָּהּ. רַבִּי עֲקִיבָא אוֹמֵר, טְהוֹרָה, וּמַדְלִיקִין בָּהּ:

Cokolwiek wydziela drzewo, nie jest używane do rozpalania [tj. Do robienia z niego knota], z wyjątkiem lnu [który jest nazywany „drzewem”, a mianowicie. (Jozuego 1: 6): „I ukryła je wśród lnu”, mimo to rozpalamy go knotem zrobionym z niego. A konopie i bawełna nie pochodzą z drzewa, ale są rodzajem nasion, z tego powodu są rozpalane. Również len jest rodzajem nasienia i jest dodawany (jeśli jest to dozwolone) tylko dlatego, że nazywa się go drzewem, a mianowicie: „I ukryła je wśród lnu drzewnego”]. A cokolwiek wydobywa się z drzewa, nie powoduje nieczystości namiotu [(jeśli ktoś zrobił z nich namiot, a trupy znajdowały się pod nim, jest to jak każdy inny dom i nie wymaga pokropienia ani zanurzenia; ponieważ sam namiot nie staje się nieczysty, ale tylko naczynia pod nim.)] z wyjątkiem lnu [w takim przypadku sam namiot staje się nieczysty, jest napisane (Lb 19:18): „I pokropi namiot”; i wywodzi się (przez tożsamość) „namiot” - „namiot” z tego, co jest powiedziane w odniesieniu do Przybytku, a mianowicie. (Wj 40:19): „I rozpostarł namiot na przybytku”. A w namiocie przybytku nie było nic, co wydobywało się z drzewa, tylko len, a mianowicie. (Tamże. 26: 1): „dziesięć zasłon ze skręconego lnu.”] Knot (wykonany z) szaty, która była skręcona, ale jeszcze nie nadpalona [na płomieniu do właściwego rozpalenia (mówimy o fragmencie szaty, który to dokładnie trzy na trzy palce)]—R. Eliezer mówi: To jest nieczyste, a my nim nie rozpalamy. R. Akiva mówi: Jest czysty i my nim rozpalamy. [(„To jest nieczyste” :) Bo to, że zostało skręcone, nie pozbawia go statusu „szaty”, nie zostało przypalone. („Jest czyste” :) Jego skręcenie usuwa go ze statusu „szaty”, tak jakby brakowało mu trzech na trzy palce; a wszystko, co jest mniejsze niż ten rozmiar, nie nabywa ani plagi - nieczystości, ani nieczystości martwego ciała. („a my nie rozpalamy” :) Mówimy o święcie, które wypada w przeddzień szabatu, gdzie obowiązuje zakaz muktzeh, a nie możemy rozpalić kawałkami przedmiotów (kelim), które zostały tego dnia połamane , bo to będzie „nolad” (dosł. „urodzony” w tym dniu). Ale możemy rozpalić (kompletnymi) artykułami, ponieważ wolno je przenosić. I wszyscy utrzymują, że trzeba zapalić większość knota wychodzącego z lampy, zanim zdejmie rękę. Tak więc uzasadnienie R. Eliezera, który mówi, że nie rozpalamy go: jego skręcenie nie usuwa go ze statusu (kompletnego) „artykułu”, tak że kiedy trochę go zapala, ponieważ jest dokładnie trzy na trzy, renderuje go jako kawałek artykułu (mniej niż trzy na trzy nie jest artykułem), a kiedy zapala go rękami, aby ukończyć (wymóg oświetlenia) większość tego, co się pojawia (z lampy) okazuje się, że zapala on kawałek przedmiotu, który został złamany podczas festiwalu (bo kiedy mówimy, że wolno zapalać przedmioty, to tylko wtedy, gdy nie są dotykane po zmniejszeniu ich rozmiaru ). A R. Akiva mówi, że możemy nim rozpalić. Uważa, że ​​jego przekręcenie usuwa go ze statusu „wyrobu”. I przekręcił go w przeddzień święta, bo nie wolno przekręcać knota w święto. Dlatego nie mamy kawałka artykułu, który został zepsuty na festiwalu i wolno się nim rozpalić. Halacha jest zgodna z R. Akivą.]

Responsa Benei Banim

19. However, the woman herself during labor has not yet entered life-threatening danger, and it is possible that this is what the Maggid Mishneh meant when he wrote "that the pain of the birthing mother and her contractions are like a natural thing for her," speaking about the time of her contractions, when, truly, "fewer than one in a thousand die," as he wrote later, except, his phrasing is not quite correct, as he wrote, "during birth," and earlier used the term "birthing mother," see there. Therefore, we break Shabbat for her in an abnormal way in a place where that is possible, since she is not like an ill person who is already in danger. Further, for any other ill person, we would violate Shabbat for his physical needs, but for a birthing mother, we violate it also to settle her mind. If you contend that perhaps requiring things do be done in an abnormal way will lead to them being not done at all- this is not something that is urgent. And if you contend that it would not provide her with a settled mind- when she knows that they will get her whatever she needs, that will settle her mind. And if you contend that people might come to confuse her case with that of another kind of ill person in life-threatening danger, and do things for him too through abnormal ways- these cases are not similar, since she is not in danger, since that begins only when her womb opens, which happens later. Additionally, according to the Rambam's position in Laws of Shabbat 2:3, "regarding other types of ill people, we do not violate Shabbat using women as intermediaries, so that they will not view Shabbat lightly." In that case, for birthing mothers, since we would in an ideal case want the Shabbat violations to be done by women, since all the needs of birthing mothers were done by women in Talmudic times, it would be appropriate for them to do them in an abnormal way, to indicate not to learn from this case to other ill people.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Poprzedni wersetCały rozdziałNastępny werset