Komentarz do Pesachim 5:10
קְרָעוֹ וְהוֹצִיא אֵמוּרָיו, נְתָנוֹ בְמָגִיס וְהִקְטִירָן עַל גַּבֵּי הַמִּזְבֵּחַ. יָצְתָה כַת רִאשׁוֹנָה וְיָשְׁבָה לָהּ בְּהַר הַבַּיִת, שְׁנִיָּה בַּחֵיל, וְהַשְּׁלִישִׁית בִּמְקוֹמָהּ עוֹמֶדֶת. חֲשֵׁכָה, יָצְאוּ וְצָלוּ אֶת פִּסְחֵיהֶן:
Po rozcięciu go i wyjęciu eimurinu [tłuszczów ofiarowanych na ołtarzu], umieszcza je w maggis [misie]. (Targum „jego potraw” to „magisohi”)], a on (Cohein) pali je na ołtarzu. Po odejściu pierwszej grupy czeka na Wzgórzu Świątynnym [to w szabat, kiedy nie mogą odprawić Pesach]; druga, w chelu [między soregiem (jednym z podejść do fortyfikacji Świątyni) a ścianą dziedzińca kobiecego na początku wznoszenia świątyni]; a trzeci pozostaje na swoim miejscu. Gdy zapadła noc, wyszli na zewnątrz i upiekli swoją Pesach [pieczenie Pesach nie zastępujące Szabatu].
Poznaj komentarz do Pesachim 5:10. Pogłębiony komentarz i analiza z klasycznych źródeł żydowskich.